Co pewien czas, zwłaszcza po długich weekendach i okresach świątecznych, policja przedstawia raporty z sytuacji na drodze i liczby wypadków do których doszło w określonym czasie. Na podstawie udostępnianych danych łatwo można wysnuć wniosek, że do wypadków dochodzi bardzo często i oczywiste jest, że w takich wypadkach ktoś jest sprawcą, a ktoś poszkodowanym. Dla poszkodowanego w takiej sytuacji najistotniejsze zatem będzie uzyskanie odszkodowania od ubezpieczyciela sprawcy kolizji, które rekompensować będzie poniesioną przez niego szkodę, czy jednak odszkodowanie zawsze pokryje poniesione straty materialne?

            Wysokość należnego poszkodowanemu świadczenia z polisy odpowiedzialności cywilnej (dalej: OC) posiadaczy pojazdów mechanicznych zależy oczywiście od rozmiarów poniesionej przez poszkodowanego szkody, a więc zakresu uszkodzeń powstałych w jego samochodzie lub doznanego urazu fizycznego, zatem w każdym przypadku będzie ustalane indywidualnie, w oparciu o konkretny przypadek. Jednakże praktyka ubezpieczycieli w zakresie likwidacji szkód komunikacyjnych we wszystkich przypadkach jest bardzo podobna, bez problemu zatem można wskazać jakimi zasadami będzie kierował się ubezpieczyciel przy obliczaniu należnego odszkodowania, które niestety nie są korzystne dla poszkodowanego.

            Ustalając wysokość należnego poszkodowanemu świadczenia odszkodowawczego należy przede wszystkim sięgnąć do przepisów Kodeksu cywilnego, które regulują kwestię zakresu odszkodowania. Wskazane uregulowania statuują zasadę pełnego odszkodowania w granicach adekwatnego związku przyczynowego, co oznacza, że poszkodowany powinien otrzymać odszkodowanie w wysokości pokrywającej całą powstałą na skutek zdarzenia szkodę, ale nie w wysokości ją przewyższającej. Podstawową funkcją odszkodowania jest bowiem kompensacja, czyli zasada, że odszkodowanie powinno przywrócić w majątku poszkodowanego stan rzeczy naruszony zdarzeniem wyrządzającym szkodę, np. jeżeli na skutek zdarzenia drogowego w samochodzie został uszkodzony tylny błotnik i lampa, to poszkodowany powinien otrzymać odszkodowanie, które pokryje naprawę bądź wymianę elementów uszkodzonych w tym konkretnym zdarzeniu i nie może ubiegać się o odszkodowanie za uszkodzenie innych części jeżeli owe uszkodzenia powstały wcześniej lub na skutek innej kolizji, gdyż wówczas do wypłaty odszkodowania zobowiązany jest ubezpieczyciel lub sprawca tej innej kolizji. Z powyższych zasad jasno wynika, że odszkodowanie w żadnym wypadku nie może prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego, gdyż ma za cel jedynie wyrównanie poniesionej szkody. Ponadto, ustalając wysokość odszkodowania, ciężar naprawienia szkody nie może być przerzucany na poszkodowanego, zarówno w całości, jak i w części.

            Niestety wskazane powyżej zasady dalekie są od pełnego ich respektowania w praktyce, gdyż wielu ubezpieczycieli stosuje modele likwidacji szkód komunikacyjnych, które usiłują wyłączyć lub znacznie ograniczyć swą odpowiedzialność za szkodę w pojeździe, co znajduje bezpośredni wyraz w wysokości odszkodowania, które otrzymuje poszkodowany. Wręcz nagminnymi i całkowicie nieuprawnionymi praktykami stosowanymi przez zakłady ubezpieczeń jest posługiwanie się, przy wycenie wartości szkody, cenami części nieoryginalnych i różnego rodzaju potrąceniami o charakterze amortyzacyjnym.

            Zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania, która niejednokrotnie stanowiła również rozważania Sądu Najwyższego, poszkodowany ma prawo do otrzymania odszkodowania, które obejmować będzie celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Zakłady ubezpieczeń w kalkulacjach naprawy, które stanowią wyliczenie należnego poszkodowanemu odszkodowania, zazwyczaj wskazują ceny zakupu nowych części, niezbędnych do naprawy uszkodzonego pojazdu, jednakże bardzo często ceny te są obniżone o tzw. potrącenia amortyzacyjne. Potrącenie amortyzacyjne to określona procentowo wartość o którą pomniejszone są ceny części zamiennych przeznaczonych do naprawy pojazdu po szkodzie. Wysokość potrąceń amortyzacyjnych zależy przede wszystkim od okresu eksploatacji pojazdu. W przypadku odszkodowania wypłacanego z ubezpieczenia OC sprawcy na skutek kolizji drogowej, ubezpieczyciele nie są uprawnieni do stosowania potrąceń amortyzacyjnych niejako z góry, bez dokładnego zbadania i przeanalizowania konkretnego przypadku, zatem z takimi działaniami zakładów ubezpieczeń można walczyć i dochodzić wypłaty odszkodowania w odpowiedniej wysokości. Należy pamiętać, że zakład ubezpieczeń może jednak obniżyć kwotę należnego odszkodowania, ale tylko w przypadku, gdy ubezpieczyciel wykaże, że odszkodowanie wyliczone zgodnie z technologią naprawy i obowiązującymi przepisami, będzie prowadzić do wzrostu wartości pojazdu, jednakże w takim przypadku ubezpieczyciel winien przedstawić dowody i argumenty uzasadniające jego stanowisko, a nie posługiwać się tylko ogólnym, przyjętym u danego ubezpieczyciela procesem i praktyką likwidacji szkód. Warto również pamiętać, iż wysokość odszkodowania powinna być ustalana z uwzględnieniem wszystkich ekonomicznie uzasadnionych i celowych wydatków niezbędnych do naprawy uszkodzonego pojazdu, co oznacza, że bez znaczenia dla ustalenia jego wysokości jest czy poszkodowany sam zorganizuje naprawę pojazdu, czy też zdecyduje się na naprawę w autoryzowanym serwisie.

            Kolejną powszechną praktyką stosowaną przez zakłady ubezpieczeń jest określenie wysokości odszkodowania w oparciu o ceny części nieoryginalnych, mimo iż orzecznictwo sądowe, w tym również stanowisko Sądu Najwyższego, potwierdza prawo poszkodowanego do żądania ustalania odszkodowania według cen części oryginalnych, jeśli uszkodzeniu uległy tego rodzaju części. Bezprawna zatem jest, i całkowicie nieuzasadniona, praktyka zakładów ubezpieczeń, które kwalifikując do wymiany uszkodzony, wyprodukowany przez producenta, element samochodowy przewidują w jego miejsce zastosowanie części nieoryginalnej, ale za to znacznie tańszej. Nie należy zgadzać się ze wskazaną praktyką, gdyż w takim przypadku odszkodowanie wypłacone poszkodowanemu nie naprawi całej wyrządzonej szkody, a jedynie zakład ubezpieczeń „zaoszczędzi” uchylając się od poniesienia odpowiedzialności wyznaczonej przez przepisy.

            Odszkodowanie należne za uraz fizyczny doznany w wypadku komunikacyjnym również bardzo często jest przez ubezpieczycieli zaniżane bądź nie uwzględniane w całości, choć zakład ubezpieczeń ma obowiązek pokryć wszelkie koszty leczenia, wizyt lekarskich i rehabilitacji, które poszkodowany musiał przejść, aby odzyskać sprawność fizyczną. Podstawą wypłaty tego świadczenia nie są jednakże przewidywane koszty leczenia i rehabilitacji, które ubezpieczyciel sam określa, lecz rzeczywiście poniesione przez poszkodowanego wydatki, zatem niezbędne jest kompletowanie wszelkich rachunków i faktur obrazujących zakres poniesionych kosztów, gdyż tylko na tej podstawie ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie. W przypadku odszkodowań za uraz na osobie najwięcej sporów powstaje w przypadku podjęcia przez poszkodowanego leczenia prywatnego, które zwykle jest kosztowne, gdyż zakłady ubezpieczeń zwykle nie chcą pokrywać tego typu wydatków, zasłaniając się możliwością podjęcia leczenia przez poszkodowanego w ramach publicznej służby zdrowia. Stanowisko sądów jest jednakże w tym zakresie również jednoznaczne, gdyż jasno zostało wyartykułowane i przyjęte, że po stronie zobligowanego do naprawienia szkody istnieje obowiązek pokrycia „wszelkich kosztów”, w sytuacji, gdy były one konieczne i celowe.

            Reasumując, wysokość należnego poszkodowanemu odszkodowania w każdym przypadku zależy od wysokości powstałej w jego majątku szkody, nie można więc jednoznacznie wskazać jaka kwota w danym przypadku się należy, jak również porównywanie z innymi kolizjami i wypłaconymi świadczeniami na niewiele się zda. W każdym jednak przypadku warto z uwagą prześledzić na jakiej podstawie i z uwzględnieniem jakich wskaźników została oszacowana wysokość przyznanego odszkodowania, gdyż może się okazać, że wypłacone odszkodowanie powinno być wyższe.

No Comment

You can post first response comment.

Leave A Comment

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter a message.